Życie codzienne i projektowanie statków w Finlandii
Jestes gosciem numer:
Blog > Komentarze do wpisu

Grenlandia2005 - wstęp

Pierwsze trzy lata mojej pracy zawodowej spędziłem w biurze projektowym jednej z trójmiejskich stoczni. Pierwszym poważniejszym zadaniem było asystowanie głównemu projektantowi w czasie budowy kontenerowca ze wzmocnieniami lodowymi dla grenlandzkiego armatora Royal Arctic Line. Trochę wrażeń z tego zadania (oraz zdjęć) znajdziecie z czasem w zakładce "budowa kontenerowca" powyżej. Jak tylko zobaczyłem, że w kontrakcie jest wymóg wysłania przedstawiciela stoczni jako inżyniera gwarancyjnego na 3 miesiące na pokład statku zacząłem czynić starania, abym to ja został tą osobą. Udało mi się dopiąć swego, ale szybko przekonałem się, że sama funkcja jest dosyć niewdzięczna - musisz się tłumaczyć z każdego stoczniowego bubla, świecić oczami nie tylko za projektantów, ale i stoczniowych spawaczy, rurarz i elektryków jak i producentów zamontowanych na statku urządzeń. Poza upragnionym rejsem rozpatrzyłem ok. 170 reklamacji (w ciągu roku trwania gwarancji), kilkanaście godzin spędziłem na rozmowach telefonicznych z superintendentem (przedstawicielem armatora), tydzień zabrała mi wyprawa do Danii z brygadą elektryków , poza tym zawracałem głowę wielu ludziom w stoczni, którzy już dawno 'zapomnieli', że taki statek wogóle budowaliśmy. Na koniec statek przyszedł do naszej stocznia na dokowanie i załatwienie  ostatnich reklamacji, więc prawie tydzień biegania po stoczni aby zdążyć z wszystkim na czas. Ale z perspektywy czasu mogę powiedzieć, że było warto, nie tylko ze względu na rejs, ale również ze względu na ogrom doświadczeń, których nigdy bym nie zdobył zza projektanckiego biurka.

Cykl Grenlandia2005 będzie relacją z trzygodniowego rejsu na trasie Dania-Grenlandia-Dania, który odbyłem jako przedstawiciel stoczni w listopadzie-grudniu 2005 roku. Ponieważ prowadziłem w czasie tej wyprawy dziennik/pamiętnik, każdy wpis poświęcę jednej dobie, czasem wrzucę jakieś zdjęcie, ale pełem zestaw zdjęć na każdy dzień umieszczę na Picassie, na dole notki będzie zawsze odnośnik do odpowiedniego katalogu. Wpisy będę lekko tylko zedytowaną wersją zapisków, więc pojawią się najprzeróżniejsze spostrzeżenia i uwagi, mam nadzieję, że ciekawe nie tylko dla mnie. Nie będę też ukrywać, że bardzo okrojona (do ok. 3 stron A4) wersja moich wspomnień z tej wyprawy ukazała się drukiem w miesięczniku Nasze Morze (numer 3/2006), ale ponieważ nie przekazywałem nikomu praw autorkich do tekstu czy zdjęć, więc nie widzę przeszkód, aby teraz pełną wersję wspomnień opublikować on-line.

Miłego czytania i komentowania, pierwszy odcinek już za kilka dni

niedziela, 31 stycznia 2010, finzynier

Polecane wpisy

  • Równonoc

    Przedwczoraj byla równonoc , zwana też ekwinokcjum, więc dziś o dwóch okrętowych równonocach z zupełnie innej bajki: EQUINOX to nazwa nowej serii masowców (stat

  • Grenlandia2005 - dzień 3

    Dzień 3 – 1 grudnia 2005, czwartek Fotorelacja: na Picassie (dziś tylko dwa zdjęcia, ciekawe, ale kiepskiej jakości) Dzisiaj pracowicie się zaczęło –

  • Grenlandia2005 - dzień 2

    Dzień 2 – 30 listopada 2005, środa Fotorelacja: na Picassie Dzień zaczął się zupełnie spokojnie, pobudka ok. 7.30, za 10 ósma krótka wizyta na mostku - sp

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
Gość: Ł, *.internetdsl.tpnet.pl
2010/02/21 12:34:53
Przepraszam, że komentarz offtopiczny, ale nie wiem gdzie indziej mógłbym o to zapytać. Jak dobrze trzeba znać fiński i szwedzki, żeby pracować w Finlandii? Czy przeciętny (albo przynajmniej nie będący jednym z najlepszych studentów na wydziale ;p) inżynier po polskiej politechnice ma jakieś szanse w tym kraju, czy też raczej powinien zostać w Polsce?
Bardzo podoba mi się Finlandia i tak się zastanawiam...
-
finzynier
2010/02/22 08:03:40
Witam, z mojego doswiadczenia wynika, ze jesli chcesz pracowac w firmie projektowej czy szerzej inzynierskiej (i jestes wystarczajaco dobry, zeby Cie przyjeli), to nie musisz znac szwedzkiego czy finskiego, wystarczy w miare plynny angielski. Jak chcesz wiecej info napisz na priva finzynier(at)gazeta.pl