Życie codzienne i projektowanie statków w Finlandii
Jestes gosciem numer:
Blog > Komentarze do wpisu

Parytety i narty

Szwedzi zniosą parytety (punkty za płec) na uczelniach wyzszych, bo to niekorzystne dla kobiet - wynika z tego doniesienia. Ciekawe, że wspomina się o kierunkach sfeminizowanych a nie o tych zmaskulinizowanych (?) jak np. inzynierskich czy informatycznych juz nie / przeciez tam pewnie tez wielu facetów nie dostało się na rzecz dziewczyn z gorszymi wynikami. Żeby nie było nieporozzumienia - jestem przeciw parytetom, tak samo jak przeciw dyskryminacji. Tylko drażni mnie takie przedstawienie sytuacji.  A z pokrenej beczki - widział ktoś kiedyś meżczyznę-nauczyciela w przedszkolu ? (nie piszę o przedszkolaku czy przedszkolance, bo znam jedną nauczycielkę z przedszkola, która się strasznie na takie określenie wkurza, poniekąd słusznie, bo jest mgrem pedagogiki)

W końcu się zebrałem i kupiłem sobie narty. Biegowe oczywiście, bo zjeżdżac to w Finlandii specjalnie nie ma gdzie (poza Laponią). Już nawet wypróbowałem je w pobliskim parku i było świetnie - to nic, że leżałem już z 8 razy, ale jeszcze kilka dni i będę mógł powiedziec, że umiem jeździc.

piątek, 15 stycznia 2010, finzynier

Polecane wpisy

  • Alandy - czyli dłuższy weekend na wyspach

    Pod koniec lipca byliśmy na przedłużonym weekendzie na Wyspach Alandzkich. Mimo, że wyspy leżą dosyć blisko nigdy nie zebraliśmy się ich odwiedzić (nie licząc n

  • Czas mija ...

    .. a ja zaniedbuję mój internetowy dzienik strasznie. Więc (od którego nie powinno się zaczynac zdania) znów mały update, znów w punktach, znów wielka mieszanka

  • Dobre i złe strony różnych spraw

    1. Dobre – wracam właśnie z krótkiej przerwy w wakacjach – po dwóch tygodniach w Polsce, weselach Brata i Kuzyna, odwiedzaniu rodziny i znajomych Fi

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
anetacuse
2010/01/15 12:52:49
W Stanach zauważam dużą liczbę nauczycieli płci męskiej w nauczaniu początkowym włącznie z zerówką. Poniżej zerówki się nie orientuję.
-
Gość: finzynier, *.bb.dnainternet.fi
2010/01/15 22:48:10
W Polsce (jak i Finlandii) jest to raczej ewenement, ciekawe z czego to wynika (z poziomu zarobków może na ten przykład) ?
-
nina.mazur
2010/01/17 00:12:44
Chyba nie rozumiem.
Widzialam ludzi na biegówkach, ktorzy zjezdzali ze stokow oznaczonych jako najtrudniejsze.
Technika jest kosmiczna i bardzo to karkolone zadanie, ale sie da. Rozumiem, ze tutaj mozna sie przewrocic.
Ale jezdzac na biegowkach po prawie plaskim terenie?
Jak to mozliwe?
-
Gość: finzynier, 62.183.178.*
2010/01/18 08:38:34
Nina, nie zartuj... Podstawowym zadaniem biegowek jest poruszanie sie po mniej wiecej plaskim terenie. Oczywiscie da sie tez zjezdzac, nawet z trudnych stokow (skrecajac tzw. telemarkiem, czyli z przykleknieciem na jedno kolano) oraz podchodzic pod gore, ale generalnie biegasz/chodzisz po plaskim. W technice klasycznej (narty poruszaja sie rownolegle, zwykle w uzywanych juz wczesniej rowkach w sniegu) tajemnica tkwi w smarze (a wlasciwie anty-smarze, tzw. kick-wax blokujacym poslizg) w srodkowej czesci narty (pod butem), ktory pomaga sie odbic a nie hamuje normalnego poslizgu. Dzieje sie tak, bo przy normalnej jezdzie srodkowa czesc narty jest ciut nad sniegiem (narta jest wyprofilowana tak, ze bez obciazenia opiera sie na koncach a jak stoisz na obydwu to miedzy narte pod butem a grunt wciaz mozna wlozyc kartke papieru) a jak przenosisz caly ciezar na noge zakroczna to dociskasz ta tepa czesc. Niektore narty (tzw. waxless) zamiast smaru maja rodzaj rybiej luski spelniajacej ta sama funkcje. W technice lyzwowej, podobnie jak na lyzwach, odpychasz sie z krawedzi
-
nina.mazur
2010/01/18 19:34:39
hm... zaintrygowales mnie. chyba spruboje przy najblizszej okazji i sama sie przekonam czy latwo czy trudno sie wywraca na biegowkach ;)